wiersze

środa, 13 lipca 2016

Małe rzeczy

Mimo iż czasami źle,
Trzeba rozweselić się,
I przemyśleć smutne chwile,
Kolejne dni spędzić mile,
Zapomnieć o złych wspomnieniach,
Pogłębić się w marzeniach,
Cieszyć się z małych rzeczy,
Bo prawdziwa miłość wszystko wyleczy.



środa, 27 kwietnia 2016

"Jaskinia Golema"

- Musze iść z Tobą, nie zostawię Cię- rzekł chłopak.
- Niestety kochany, lecz muszę tego dokonać sama.- odparła Dalty.
I tak oto dziewczyna chciała zmierzyć się ze swoim przeznaczeniem. Tak naprawdę bardzo się bała, lecz chciała wykazać się wielką odwagą. Więc swoją siłą woli wyczerpaną już po poprzednich zmaganiach odsunęła wielki głaz, który zasłaniał wejście do jaskini. Była to jaskinia nocnego golema. Gliniany stwór zaatakował wieki temu pobliskie miasto przedwiecznych królów Coronam Auream. Zabił dużo niewinnych osób. Od tamtego czasu nikt tam nie mieszka. Każdy kto przeżył opuścił tą miejscowość ze strachu. Dalty uczennica przedwiecznego czarodzieja Maleficusa znanego również pod nazwą Monstrorum Domitor, czyli pogromca stworów musiała wypędzić golema z tego wszechświata. Tak bowiem mówiła przepowiednia, która od lat, od zarania dziejów była schowana w wielkiej skrzyni skarbów tegoż miasteczka. Wyciągnęła z pochwy swój miecz "apium". Trzymała go w prawej ręce. W lewej zaś swoją brunatną różdżkę, która nosiła imię "Nigro Cortice". Nazywała się tak, gdyż jej sercem była łuska czarnego smoka, zamieszkującego te ziemie 3 ery temu. Nie wiedziała ona jednak, że ów golem był objęty osłoną z czarnej magii, więc czary tutaj na nic. Wkroczyła do jaskini ostrożnym krokiem, posuwistym, powolnym, cichutkim ruchem zbliżała się do miejsca w którym spał stwór. Chłopiec i tak musiał postawić na swoim. Lata życia coś go nauczyły. Poszedł za nią, lecz poruszał się tak przebiegle, że nawet się nie spostrzegła, że jej pilnuje. Miał takie dziwne przeczucie, iż będzie jej bardzo potrzebny, a ponieważ kochał ją to postanowił jej bronić. Jedyną mocą jaką posiadał było przynoszenie paru, parunastu litrów wody w powietrzu za pomocą siły umysłu. Nie był jakoś dobrze zbudowany, był przeciętny. Kochał ją i mógł się za nią poświęcić.
- Ale tu ciemno - mówiła przerażona dziewczyna sama do siebie- ile ja bym dała, aby to wszystko się nie wydarzyło… A mogłabym teraz leżeć na wzgórzu Virdi Lea (rodzinna wioska Dalty) wraz z nim, ahhhh. Twarda dziewczyna nie poddawała się, powtarzała sobie że robi to nie tylko z przeznaczenia, nie tylko dlatego, że to ona musi zabić golema, lecz także dla swojego ukochanego, z którym chciała spędzić resztę swojego życia. Szła dalej. Nagle stanęła. Całkowitą cisze w jaskini zakłóciła kropla wody spływająca po ogromnym stalaktycie. Nad jej głową przeleciało także parę nietoperzy, wydając ogromnie straszliwe dźwięki, tak jakby były czymś przerażone, albo z wielkim zainteresowaniem głośno rozmawiały o wczorajszej imprezie po mocnych używkach. Ogarnęła się troszkę i szła dalej (nieświadoma oczywiście tego, że za jej plecami podążał ukochany). Jaskinia ta była nieskończenie długa. Lekko zmęczona dziewczyna oparła się na chwilę o ścianę. Jaskinia ta nie bez powodu nazywała się Captionem, miała pełno pułapek sporządzonych i idealnie opracowanych przez starych czarnoksiężników. Podłoga pod nią otworzyła się i spadła 3 piętra niżej do zimnego jeziorka jaskiniowego. Dobrze chociaż, że umiała pływać. Z trudem wydostała się na brzeg. Docierało tam znikome światło, więc mało co widziała. Czekała ją kolejna niemiła niespodzianka - obudziła upadkiem gobliny. Rzuciły się na nią całą gromadą. W wielkim pośpiechu chciała wymierzyć cios w jednego z nich. Niestety miecz był śliski i wypadł jej z ręki, jeszcze tak niefortunnie, że mocno zranił ją w rękę. Gobliny rzuciły się na nią. Z bezradności zaczęła wołać o pomoc. I tak właśnie przeczucie chłopaka się przydało. Zobaczył dziurę przez którą wpadła nasza bohaterka. Usłyszał jej słodki głos w którym był przeogromnie zakochany. Bez wahania wskoczył do lodowatej wody. Ujrzał ranną Dalty pochłoniętą przez "kupę" goblinów. Swoimi magicznymi zdolnościami przeobraził jezioro w wielką kulę wody. Sam nie wierzył, że jest w stanie przenieść tyle litrów.
- Nabierz powietrza w usta! - krzyknął i rzucił kulą prosto na nią. Wszystkie gobliny się potopiły. Dalty z trudem się wydostała i złapała oddech. Uratował ją po raz pierwszy w życiu. Obydwoje odetchnęli z ulgą. Dziewczyna na początku była zła, że jej nie posłuchał i poszedł za nią, lecz zrozumiała, że nie dała by sobie bez niego rady. Powoli, czule przysunął się do niej, objął ją i pocałował z uczuciem. Rozebrał ją z mokrych ubrań, a ona rozpaliła różdżką magiczne ognisko i wysuszyła ubrania. Drżała niesamowicie ze strachu, z podniecenia, z miłości. Cały czas mówił do niej czule, opatrzył jej ranę, głaskał po głowie, przytulał, w końcu wyznał jej miłość.
-Kocham Cię – rzekł.
- Tak długo na to czekałam - uśmiechnęła się i zarumieniła - Ja ciebie też smoczku - odpowiedziała schlebiająco.
Nasza para zakochanych po upojnych paru godzinach spędzonych razem, założyła suche już ubrania i wyruszała na wspólny podbój golema...

wtorek, 5 kwietnia 2016

Pani Jesień

 Czy czujesz tą ciszę?
 Ona odeszła.
 Bursztynowa Pani, która przygnała chłód razem z chmurami.
 Wszyscy uradowani.
 Myślą. "Już chorym nie będe, już zmęczone oczy nie  nawiedzą mnie.
 Kobieta liśćmi zamaskowana nie odwiedzi Mnie."
 Bo to żywa jest półśmierć. Przychodzi tylko na trzy    miesiące roku
 i  Swymi umiejętnościami chwali się.
 Niczym przyjemnym spotkanie z Nią.
 Kaleczy ciało od śroka i ciągle kichać się chce.
 Drzew nie zabija. Tylko niszczy liście powoli.
 Nie na jedno spotkanie...
Wysysa z Nich energie i zieleń.
Nie mają czasu, ni siły, by przeciwstawić się Jej.
Słabną powoli...
Zmieniają kolory Swe w odcienie pomarańczu, brązu, czerwieni
By na końcu nie wytrzymać i opaść.
Wtedy Ona przechodzi ulicą, lasem, borem...
Wynajduje najpiękniejsze i do wielkiego kosza chowa Je.
A gdy wreszcie odchodzi zaszywa się w nieznanym Nam miejscu i szyje.
Szyje piękną suknię, by za rok móc ją przyodziać.
Abyśmy podziwiali Jej pracę...
A tak na prawdę nieświadomi My
oglądamy tylko cierpienia pięknych liści i drzew...

Taki krótki znaleziony dzisiaj monologo wierszyk. Anuż się komuś spodoba :)


wtorek, 29 marca 2016

"Bez namysłu"

Nic mi na myśl nie przychodzi.
Cóż to za pustka w umyśle,
Czym spowodowana?
Intuicyjnie poruszam długopisem po kartce.
Nie pamiętam nawet liter.
Kto wie na jakim słowie się zatrzymam?
Ni to poezja, ni to proza,
Zwykły myślotok intuicyjny.
Niby "myślo" a bez myśli zapisany.
Cóż to jest? Napisane od ręki...
Bez strategii, bez namysłu, bez umysłu?


wtorek, 22 marca 2016

Uczucie kochania

Witajcie :D
Dziś kolejny post, siedzę sobie i tak myślę o życiu.
Troszkę uczuciowo będzie, lecz dziś piszę głosem serca.
Miłość- hmm...
To największy dar jaki mogliśmy dostać,
Kochać jest fajnie, ale uczucie bycia kochanym i potrzebnym,
Jest najwspanialsze na świecie.
Chciałbym aby miłość moja oraz mojej kochanej drugiej połówki,
Była przykładem, natchnieniem dla innych.
Świat jest piękniejszy, ma się dla kogo żyć i najważniejsze, że chce się żyć.
Na dziś to tyle, trzymajcie się i zastanówcie się nad tymi słowami.
Jeszcze dodatkowo pioseneczka :)

poniedziałek, 21 marca 2016

"Codzienna niecodzienność"


Zwyczajny dzień.
Rano wstaję,
Dostaję zwykłe, syte śniadanie.
Lecz dziś coś nie tak,
Nie po myśli mojej.
Świat jest mi wrogiem...
Nie mogę skupić myśli,
Nie wiem co się dzieje,
Z tych nerwów chyba zaraz oszaleję!
Tyle spraw jest do zrobienia,
Głowa moja pełna wrażeń,
O mym łóżku pełno marzeń.
Polecę w świat fantazji...
Odprężę duszę moją,
Poczytam o smokach - one mnie uspokoją.
Wprowadzą ład w życie moje,
Pozwolą skupić się na sobie.

A co będzie jutro?

Jutro wszystko na spokojnie nadrobię.
Zapłacę co trzeba,
Umyję naczynia,
Posprzątam swój pokój...
I będę mieć wreszcie ten święty spokój.


czwartek, 17 marca 2016

Witamy

wszystkich bardzo serdecznie na naszym świeżo założonym blogu. O tym co się tu znajdzie przekonacie się sami w czasie jego dalszej egzystencji. Jedyne co ujawnię to mamy zamiar publikować tutaj swoje opowiadania i pisać rozdziałowo na bieżąco nowe części, wiersze, monologi, czy inne twórczości. Zachęcamy do odwiedzin! :D